piątek, 8 lipca 2016

Rozdział 3

Weszłam do mieszkania, Julia już nie spała.
- Hej już wstałaś ?- zapytałam gdy tylko ją ujżałam.
- Tak no bo wiesz... jesteśmy w Hiszpanii nie mogę spać do późna, muszę popatrzeć na te piękne miasto.- odpowiedziała mi. Wiedziałam że jest szczęśliwa że tu przyjechaliśmy, moi rodzice jej pomogli, ponieważ jej rodzina nie była zbyt bogata.
- To teraz jemy śniadanie i później gdzie idziemy ? - Spytałam bo nie chcę siedzieć cały dzień w domu.
- Tak sobie myślałam że może najpierw pójdziemy na Camp Nou, później pójdziemy znowu coś zjeść, pochodzimy jeszcze trochę po mieście, w wieczorem pójdziemy na dyskotekę? hmm? może być ?- dopytała.
- Jasne, mi pasuje - odpowiedziałam i wzięłam się za robienie śniadania. Zrobiłam tosty położyłam je na talerzu, na drugim położyłam owoce, w malutkiej miseczce był dżem i naturalnie w słoiczku nutella. Wszystko zaniosłam na stół i zrobiłam nam kawę rozpuszczalną.
Usiadłyśmy i zaczęłyśmy jeść, gdy nagle Julia zadałam mi pytanie.
- To teraz powiedz mi kto Cię podwiózł z zakupami. -
- Widziałaś? - trochę się zdziwiłam.
- Akurat wyszłam na balkon i wtedy usłyszałam twój śmiech. No i wychyliłam się, patrzę a tam ty i jakiś chłopak.- oznajmiła mi. Wyjęłam telefon i zaczęłam czegoś szukać.
- No mów! Kto to był?-
- poczekaj, zaraz Ci pokażę - dalej szukam, O mam.
- Patrz, to jest on a ten samochód jest jego- pokazałam palcem na ekranie.
- Noo ale to jest Neymar a to jego kumpel -
- dokładnie, to był właśnie kumpel Neymara.
Odpowiedziałam jej.
- Serio? - kiwnęłam głową - to przecież dzięki niemu mogłaś poznać Neymara!.- zaczęła gadać jak opętana.
Po śniadaniu Julia musiała sprzątać a ja poszłam się przebrać w to:
Zrobiłam luźnego koka. Ustąpiłam Julii łazienki i poszłam po telefon, schowałam do kiszeni. Wyszłam na balkon i tam czekałam na dziewczynę. Gdy była już gotowa zabrałam karty dzięki którym będziemy mogły wejść w każdy zakątek Camp Nou. Wyszliśmy z domu i pięknymi uliczkami Barcelony podążaliśmy w stronę stadionu.
W muzeum było tyle pięknych pucharów tyle wspomnień. Razem z Julią postanowiłyśmy pójść do tutejszego baru napić się kawy.
Usiadłyśmy przy stoliku i złożyłyśmy zamówienie. Popijając wcześniej zamówiony napój rozmawiałyśmy na rożne tematy. Nagle do baru wszedł Neymar i Suarez. Chciałam aby Julia do nich podeszła i poprosiła o autografy, ale ona bardzo słabo mówi po hiszpańsku, lepiej sobie radzi z angielskim. Zdałam się na odwagę i podeszłam.
- Przepraszam. -
- Tak? - odwrócili się i odpowiedzieli w tym samym czasie. Zaśmialiśmy się wszyscy troje.
- Chciałam spytać czy dostanę od was autografy? - podałam im notes który wcześniej wyjęłam z torebki.
- Jasne dla takich dziewczyn zawsze - powiedział Neymar a ja się tylko zaśmiałam.
- Nie jesteś stąd prawda? - spytał Suarez
- Tak to prawda, jestem z Polski - odpowiedziałam pewna siebie.
- ahhh czyli to prawda - powiedział Junior
- Co prawda ? - dopytał Luis
- no właśnie? - spytałam zdziwiona
-  Że w Polsce są najpiękniejsze kobiety. - odpowiedział i poruszył zabawnie brwiami. Ja się tylko zaśmiałam.
- A mogę jeszcze pamiątkowe zdjęcie? -
- Jasne - znowu odpowiedzieli razem. Ustałam między nimi, Neymar po prawej a Luis po lewej. Suarez objął mnie na ramieniu a Neymar położył rękę na mojej tali i się przytulił. Napastnik nacisnął na ekran i powstało zdjęcie. Junior poprosił mnie o przesłanie tego zdjęcia aby dodać je na insta. Oczywiście się zgodziłam.
- Mam nadzieję że jeszcze kiedyś się zobaczymy - powiedział Ney
- Na pewno - uśmiechnęłam się szeroko i pożegnałam. Poszłam do Julii która czekała na mnie przy stoliku.
- I jak ? masz? - spytała od razu gdy podeszłam.
- Mam i nawet zdjęcie mam.- odpowiedziałam i się szeroko uśmiechnęłam. Posiedziałyśmy jeszcze chwilę rozmawiając o wszystkim i o niczym, po dopiciu kawy stwierdziłyśmy że pójdziemy zrobić sobie paznokcie. Idąc do salonu na tablicy ogłoszeń zobaczyłyśmy ogłoszenie " poszukujemy dziewczyny która umie freestyle-ować ( piłka nożna) " 
- Dawaj Sylwia zgłoś się! - powiedziała Julia ponieważ wiedziała że w wolnym czasie w Polsce to ćwiczyłam.
- Ale ja nawet nie wiem po co komuś taka dziewczyna - odpowiedziałam, ponieważ taka informacja nie była tam podana.
- Oj tam... Jak nie pójdziesz to się nie dowiesz - uśmiechnęła się.
- No okey, ale najpierw idziemy do salonu!!! - odpowiedziałam i pociągnęłam ją za sobą. Do castingu zostało jeszcze trzy godziny więc na pewno zdążę.
Po wyjściu z salonu moje paznokcie wyglądały tak:
A Julii tak:
Osobiście nie lubię takich bardzo długich paznokci, ale ja i Julia bardzo się różnimy; ja lekki makijaż, Julia mocny, ja spodenki ona sukienki itd. itd.. O 16 miał odbyć się ten casting, aktualnie jest 14:56 więc miałam jeszcze godzinę.
Złapałyśmy taksówkę i pojechałyśmy do domu po strój w który się przebiorę.
Zabrałam to:
i halówki.
Spakowałam wszystko do torby sportowej i wyszłyśmy z mieszkania. Po drodze wstąpiłam do sklepu po małą butelkę wody i ruszyłam w wyznaczone miejsce.



                               _________________________________________________
                                                Jest kolejny ale nadal nie ma komentarzy :( :/

                                             KOMENTUJESZ- MOTYWUJESZ!!!

3 komentarze:

  1. No nareszcie mogę skomentować :) zapowiada się bardzo fajnie czekam na next :)


    NY

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepraszam nie widziałam tego komentarza u LID'ASS :( ale dzisiaj tam zajrzałam i zobaczyłam, więc już jest :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana super💖💖💓 To zdj na insta💖💖💏😂 To prawda😂💏💏

    OdpowiedzUsuń